Dawno nie wiedziałam tak subtelnie pokazanej kipiącej namiętności, co w filmie, w którym zakochani ograniczają się do wymieniania jedynie pocałunków, jest chyba wielką sztuką. Piękny wizualnie, jakby nie z tej epoki, rytmiczny swoim poetyckim rytmem. Film jak dziewiętnastowieczny poemat, jak dziwiętnastowieczne płótno. Uwaga - trudno po tym obrazie wrócić do szarej rzeczywistości.
Są dwie możliwości: - film pokazał uczucie z dystansu, uniemożliwiając mi "wejście" w bohaterów, - nie rozumiem tych angielskich, "zimnych" emocji, - nie rozumiem sztuki Jane Campion.
Potrafię docenić "Bright star" za piękne zdjęcia i bardzo specyficzny klimat, który udało się wytworzyć. Za niezłą grę aktorską. Za wszystko to co "filmowe" w tym filmie. Ale niestety to nie jest mój klimat, nie moja historia i nie potrafiłem jej przeżyć. W odróżnieniu do takiego "Wrestlera" czy "Crazy Heart" na przykład.
A może po prostu nigdy nie byłem nierozumianym, cierpiącym poetą?
Witam w klubie zatem ;) Mija już prawie rok odkąd obejrzałam ten film i przyznam, że moje wrażenia wcale, a wcale nie zbladły. A co d Wrestlera podobał mi się równie bardzo, choć inaczej.
No właśnie ja tak zachowawczo dałem 8, choć odbiór był na 9, bo uznałem że to może być efekt kaca ("Szalenie delikatny jestem na kacu. To taki stan kiedy byle reklama zmusza do płaczu" ;)). Odczekam więc parę dni, a jak wrażenia nie osłabną, to podniosę.
Ale po co się przejmować Oskarami? Ich wybór jest zawsze strasznie tendencyjny. Szkoda, że przepadłą w Filmasterach;) Co do ocen, niestety mam problemy z wyrażaniem się cyfrowo więc mój prywatny system oceniania ma tylko trzy gwiazdki - dobre filmy które mnie bardzo poruszają, dobre filmy, które mnie niezbyt poruszają i złe. Może jestem za mało subtelna;)
czara
napisał(a) o Jaśniejsza od gwiazd
Dawno nie wiedziałam tak subtelnie pokazanej kipiącej namiętności, co w filmie, w którym zakochani ograniczają się do wymieniania jedynie pocałunków, jest chyba wielką sztuką. Piękny wizualnie, jakby nie z tej epoki, rytmiczny swoim poetyckim rytmem. Film jak dziewiętnastowieczny poemat, jak dziwiętnastowieczne płótno. Uwaga - trudno po tym obrazie wrócić do szarej rzeczywistości.
michuk
A nie mówiłem, że Ci się spodoba? :)
czara
A mówiłeś! ;) Nie rozumiem tylko zarzutu "bez emocji"... Moim skromnym zdaniem, film od emocji aż pulsował.
michuk
Są dwie możliwości:
- film pokazał uczucie z dystansu, uniemożliwiając mi "wejście" w bohaterów,
- nie rozumiem tych angielskich, "zimnych" emocji,
- nie rozumiem sztuki Jane Campion.
Potrafię docenić "Bright star" za piękne zdjęcia i bardzo specyficzny klimat, który udało się wytworzyć. Za niezłą grę aktorską. Za wszystko to co "filmowe" w tym filmie. Ale niestety to nie jest mój klimat, nie moja historia i nie potrafiłem jej przeżyć. W odróżnieniu do takiego "Wrestlera" czy "Crazy Heart" na przykład.
A może po prostu nigdy nie byłem nierozumianym, cierpiącym poetą?
bolekczyta
No właśnie, a mnie "Wrestler" właściwie nie ruszył. Choć lubię takie opowiastki o ludziach na dnie, którzy próbują nie przegrać życia...
doktor_pueblo
Dołączam do klubu osób zachwyconych tym filmem. Zostałem oczarowany już pierwszą sceną i tak zostało do końca.
czara
Witam w klubie zatem ;) Mija już prawie rok odkąd obejrzałam ten film i przyznam, że moje wrażenia wcale, a wcale nie zbladły. A co d Wrestlera podobał mi się równie bardzo, choć inaczej.
doktor_pueblo
No właśnie ja tak zachowawczo dałem 8, choć odbiór był na 9, bo uznałem że to może być efekt kaca ("Szalenie delikatny jestem na kacu. To taki stan kiedy byle reklama zmusza do płaczu" ;)). Odczekam więc parę dni, a jak wrażenia nie osłabną, to podniosę.
bolekczyta
Żal, że "Jaśniejsza od gwiazd" przepadła w Oscarach. Pewnie dlatego, że to tak bardzo "osobny" film:(
czara
Ale po co się przejmować Oskarami? Ich wybór jest zawsze strasznie tendencyjny. Szkoda, że przepadłą w Filmasterach;)
Co do ocen, niestety mam problemy z wyrażaniem się cyfrowo więc mój prywatny system oceniania ma tylko trzy gwiazdki - dobre filmy które mnie bardzo poruszają, dobre filmy, które mnie niezbyt poruszają i złe. Może jestem za mało subtelna;)
Zaloguj się aby skomentować lub połącz przez Dołącz przez Facebook